O sztuce dobrego humoru – w rozmowie z Mirosławem Gancarzem cz. 2

Przed wami dwuczęściowy wywiad z Mirosławem Gancarzem z Kabaretu Potem! Przygotujcie się na dawkę śmiechu zza kulis, gdzie artysta uchylił rąbka tajemnicy, zdradzając wiele scenicznych anegdot, jak i tych z procesu tworzenia kultowych dziś skeczy.

W trakcie rozmowy Artysta podzielił się też wskazówkami dotyczącymi, radzenia sobie z pomyłkami i wpadkami w trakcie wystąpień publicznych i pracy z rekwizytami. Są one pomocne, nie tylko dla początkujących na scenicznej drodze. 

Nie zabrakło również mądrego spojrzenia na życie w zgodzie ze sobą oraz na to, jak podchodzić do siebie z humorem i dystansem, dbając o swoje dobre samopoczucie.

Serdecznie zapraszam do lektury tego wyjątkowego wywiadu!

Anna Jakubczak — Czytałam, że osoby, które umieją się z siebie śmiać, lepiej radzą sobie z emocjami i wybaczaniem innym.

Mirosław Gancarz — Uważam się za osobę, która ma poczucie humoru. Czasem aż za bardzo (śmiech). Przeczytałem w pewnej “mądrej książce”, że poczucie humoru jest emanacją inteligencji. Odważna teoria, bo wynika z niej, że ludzie mniej inteligentni, teoretycznie nie powinni mieć poczucia humoru i po tym można ich rozpoznać (śmiech).

Idąc tym tokiem myślenia, uważam, że publiczność Kabaretu Potem była wybitnie inteligentna (śmiech). 

Z pewnością,  poczucie humoru i umiejętność dowcipnego skomentowania, zwłaszcza własnych niezręcznych zachowań lub nieoczekiwanych zdarzeń, pomaga rozładować napięcie i wydobyć z niejednej towarzyskiej opresji. Także umiejętność obrócenia trudnej, czy niezręcznej sytuacji w żart, tak aby nie obrazić, a rozbawić, jest bardzo przydatna w życiu. Generalnie chcemy, żeby nas lubiano. 

To jest naturalna potrzeba każdego człowieka. Poczucie humoru i umiejętność jego wykorzystania na co dzień bardzo ułatwia życie i zwiększa znacznie szansę na pozytywne postrzeganie nas przez otoczenie. To przekłada się na rezultat polegający na tym, że łatwiej jest nam osiągnąć sukces w każdej dziedzinie życia. 

 

Anna Jakubczak — Czy ludzie z poczuciem humoru radzą sobie lepiej z wybaczaniem? 

Mirosław Gancarz — Nie wiem, ja tam jestem bardzo pamiętliwy (śmiech).

 

Anna Jakubczak — Czy poczucia humoru można się nauczyć?

Mirosław Gancarz — Moim zdaniem można, jednak trzeba mieć jakiś zalążek w postaci talentu i potencjału intelektualnego. To połączenie sprawia, że można ten talent rozwinąć i trenować. Jak w każdej twórczości, sukces to suma talentu, pracowitości i olbrzymiej ilości szczęścia (śmiech). Występują tu dwa aspekty. Pierwszy to samo poczucie humoru, drugi to  umiejętność stwarzania sytuacji, czy kontekstu  komicznego. Zarówno w formie tekstu jak sytuacji scenicznej. I to już jest wyższa szkoła jazdy.  

Poczucie humoru jest wielką zaletą, darem, który warto w sobie rozwijać. Jak każdą cechę pozytywną, która nam i innym  przynosi jakieś korzyści. Natomiast oczywiście można też poczucie humoru wykorzystywać w niecnych celach, żeby kogoś na przykład ośmieszyć, obrazić. To niestety coraz częściej się zdarza na scenie kabaretowej.

Moim zdaniem, jeśli chcemy dotknąć sztuki komedii, sztuki podkreślam, nie tylko rzemiosła, mamy prawo śmiać się z innych, śmiać się z sytuacji czy stereotypów, które dzięki temu zostaną obnażone, zaś nie powinno się szydzić. Zwłaszcza z konkretnych osób. To moim zdaniem zachowanie niegodne sztuki komedii.   

 

Anna Jakubczak — A jacy są satyrycy, kabareciarze prywatnie?

Mirosław Gancarz — Ludzie mający talent do rozbawiania otoczenia w sytuacjach towarzyskich bywają naprawdę skryci, całkowicie inaczej niż na scenie, gdzie radzą sobie świetnie. Mało tego, w życiu codziennym uchodzą za ponuraków (śmiech).

Dlatego też zdarzało mi się dość często, tak jak pewnie wielu koleżankom i kolegom powszechnie znanym z twórczości komediowej, że ludzie oczekują od nas dowcipów w każdej sytuacji.  Ale w tym prywatnym życiu wielu artystów komediowych to bardzo poważni ludzie. Dlatego mawiało się, że jak się wejdzie do pokoju, gdzie siedzi czterech smutnych facetów, to znaczy, że zapewne właśnie wymyślają dowcipy (śmiech).

Twórczość komediowa, oprócz ogromnej satysfakcji, jaką czasem ze sobą niesie, to niestety przede wszystkim ciężka praca. 

 

Anna Jakubczak — Mówi się, że śmiech to zdrowe…

Mirosław Gancarz — Absolutnie tak!  Śmiech to zdrowe, bo to jest ,,gimnastyka” dla ciała i ducha. Wydzielają się endorfiny zwane hormonami szczęścia. Podobno czekolada również powoduje wydzielanie endorfin, ale śmiech jest zdrowszy i nie tuczy (śmiech). Mój zacny kolega po fachu, Grzegorz Halama w jednym ze swoich programów mówił, że godzina śmiechu przedłuża życie o 20 minut, zaś jeden papieros skraca życie o minutę. Oznajmiał, że wobec tego każdy widz po jego spektaklu może sobie ekstra paczkę fajek wypalić (śmiech). Śmiech powoduje, że życie jest piękniejsze, przyjemniejsze. Sprawia, że stajemy się zdrowsi i lepsi dla siebie i innych. Śmiejmy się więc jak najwięcej!.

 

Anna Jakubczak — Tak, dokładnie. A jakie są Pana sposoby na dobry humor?

Mirosław Gancarz — Przede wszystkim być w zgodzie z samym sobą, nie złościć się na ludzi, być tolerancyjnym wobec różnych zachowań, nie udowadniać niczego innym. Mówi się — nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię na swój poziom i pokona doświadczeniem. Ważne też, aby starać się być życzliwym i unikać ludzi złych. Polecam “Dezyderatę” Maxa Ehrmanna, tekst napisany w pierwszej połowie XX w. To piękny tekst, który po raz pierwszy usłyszałem podczas spektaklu kabaretowego krakowskiej Piwnicy pod Baranami. To piękny poemat, zawierający wskazówki jak lepiej przeżyć swoje życie. Podpisuję się pod nimi i staram się stosować z różnymi rezultatami (śmiech).

DEZYDERATA

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu — pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz, stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

    Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach — świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

    Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

    Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne, czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.

    Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

  

Anna Jakubczak — Różnijmy się pięknie. Czy w dzisiejszych czasach pewnych skrajności możemy się pięknie różnić, czy poczucie humoru w tym pomaga?

Mirosław Gancarz — Każdy jest inny. Staram się unikać ludzi obłudnych i tych, którzy nie są życzliwi dla innych. Sam staram się być szczery w relacjach z innymi ludźmi i jeśli coś mi w czyimś zachowaniu przeszkadza, zwykle odważam się mówić o tym. Nie w formie krytyki, a raczej opisu własnego dyskomfortu.  To pozwala na uwolnienie nieprzyjemnych emocji i jeśli adresat moich zwierzeń jest mądry i empatyczny, zwykle taka relacja przeradza się w zażyłą znajomość. Co do różnic poglądów… 

Moim zdaniem trzeba się wzajemnie szanować, mówić o swoim widzeniu świata szczerze i otwarcie. Jeśli z tego powodu ktoś nas zaatakuje, tym szybciej dowiemy się kogo mamy unikać. Tak, to mój ideał relacji z otoczeniem. Niestety czasy mamy takie, że z bezpiecznym komunikowaniem własnych poglądów jest coraz trudniej. Ostatnie osiem lat to pasmo katastrof w obszarze tolerancji wśród Polaków. Jest szansa to zmienić i mam nadzieję, że to się niebawem stanie. Oby!

 

Anna Jakubczak — Czy zdarza się, że jako satyrycy/kabareciarze śmiejecie się z sami z siebie, choćby za kulisami?

Mirosław Gancarz — Ależ tak! Oczywiście, że mieliśmy mnóstwo takich zdarzeń, że spektakle odbywały się zarówno na scenie jak i za kulisami. Choćby sytuacje z kostiumami. Niekiedy było bardzo mało czasu na ich zmianę. Na przebranie się pomiędzy skeczami. Pamiętam, że Aśka Kołaczkowska często mi pomagała. 

Pewnego razu musiałem za kulisami szybko zdjąć koszulę,  żeby ubrać inny kostium do kolejnego skeczu. I ja nie zdążyłem odpiąć mankietów! Aśka pociągnęła koszulę przez moją głowę, a rękawy z zapiętymi mankietami zatrzymały się na moich nadgarstkach. Pół sekundy konsternacji i krzyczę do Aśki “RWIJ!”… i zostały mi na nadgarstkach tylko mankiety z tej koszuli. Aśka miała nie lada krzepę, zwłaszcza w scenicznym stresie. 

Wiele mógłby opowiedzieć o tym Darek Kamys, który w jednym ze skeczów był prany przez Aśkę po gębie. Za każdym razem mu współczuliśmy (śmiech).

 

Anna Jakubczak — I na koniec proszę o słowo dla czytelników.

Mirosław Gancarz — Bądźcie Przyjaciele szczęśliwi i starajcie się mieć dobry humor, dużo się śmiejcie i uśmiechajcie, mniej naśmiewajcie się z innych, zwłaszcza tych słabszych i głupszych. Tym ostatnim trzeba współczuć i pomagać zrozumieć świat… o ile się da (śmiech). Wierzcie mi, dawanie radości innym może być bardzo przyjemne. Serdecznie pozdrawiam!

Anna Jakubczak — Dziękuję za rozmowę.

Mirosław Gancarz — Ja również dziękuję.

 

Czytaj również: Kulisy pracy scenicznej – w rozmowie z Mirosławem Gancarzem z Kabaretu Potem cz. 1

O autorze

Anna Jakubczak

Anna Jakubczak (pseud. lit. Maria Ivanova) – poetka, prozatorka, publicystka, animatorka kultury, założyciel portali E-Tuszem.pl oraz Ukochajsiebie.pl. Organizatorka spotkań autorskich oraz performance’ów artystycznych m.in. w Książnicy Pomorskiej, Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. Ukończyła studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo i zarządzanie mediami na Uniwersytecie Szczecińskim, broniąc pracę dyplomową pt. Kreowanie wizerunku medialnego na przykładzie działalności Kabaretu OT.TO.

Możesz również polubić…